wtorek, 2 października 2012

Jesień za pasem

Zacznę może mało robótkowo, ale w sumie to też nasze rękodzieło ;) Drzewko dla Pani Jesieni. Papier rozmiaru plakatowego z 9 kartek A4 + kredki + papier kolorowy, nożyczki, klej i włala:



Machnęłam też opaskę wykorzystując resztki:


I kolejna tutu. Tym razem - dla czarnego łabędzia. I szyta. No-sew jest może dekoracyjna, ale bardzo niewygodna :/ Ta (tiul na pół złożony, zafastrygowany tunel, wciągnięta gumka) wydaje się bardziej sprawdzać w tańcu. I nie, wcale córci nie ustawiałam, choreografia autorstwa Kreseczki :)



3 komentarze:

Marta Kisiel pisze...

teraz jeszcze strój dla Złego:P

Anonimowy pisze...

tereniu kochanie nie daliCIjeść

Anonimowy pisze...

tereniu kochanieniedalicijeść