wtorek, 7 sierpnia 2012

Summer flies...

Mam. Swoją pierwszą chustę. Wpierw oczarował mnie wzór summer flies, do tego nie wiedziałam, co zrobić z granatowym kordonkiem(bawełna merceryzowana, dość cienki); na przecięciu tych dwóch faktów powstało niniejsze dziełko. Genialnie toto nie wyszło, ponieważ nić cienizna (druty 4,5 mm, ciężko się robiło, nie powiem) i mimo, iż kilka rzędów (ścieg francuski + rząd dziurek + francuski) dodałam to i tak wyszła deczko za mała (kto wie, czy K. nie będzie częściej jej nosić niż ja). Ale przynajmniej już wiem, że te cuda nie leżą poza moim zasięgiem :)

Tak się blokowała:


A taka jest na wieszaku:


1 komentarz:

Marta Kisiel pisze...

o jaaaaaaaa.... przepiękne!