Sztywny tiul, nożyczki, gumka. I dzieć przeszczęśliwy :) Tutu (bez szycia) błękitno-złoto-białe:
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Się działo
Dzieło nie do końca moje, acz widziałam tworzenie, to może się liczy ;) Siostry moje i dziecko przy pomocy masy solnej, barwników do pisanek, sody i octu wybuchały wulkany...
Lawą oberwały też ślimaki solne, które nie wiedzieć czemu okazały się być przy wulkanie niezbędne.
Lawą oberwały też ślimaki solne, które nie wiedzieć czemu okazały się być przy wulkanie niezbędne.
poniedziałek, 30 lipca 2012
wtorek, 12 czerwca 2012
Zgredek
Maskotkowa ciąg dalszy. Tym razem powstał Zgredek:
Szydełko 3.0 mm, włóczka Medusa (80% bawełna niemerceryzowana, 20% akryl) - jest więc większy niż mieszkańcy Doliny Muminków. Ciekawa włóczka, taka zgrzebna. Tylko palce na nią trochę narzekały, ale co tam, efekt wart cierpień ;)
Szydełko 3.0 mm, włóczka Medusa (80% bawełna niemerceryzowana, 20% akryl) - jest więc większy niż mieszkańcy Doliny Muminków. Ciekawa włóczka, taka zgrzebna. Tylko palce na nią trochę narzekały, ale co tam, efekt wart cierpień ;)
środa, 6 czerwca 2012
Blokowanie poliestru - jednak coś daje :)
Dawno dawno temu dowiedziałam się o magicznej sztuczce nazywanej blokowaniem: serwetka zblokowana, czyli po praniu napięta i przyszpilona, nabiera dopiero żądanego kształtu i wielkości. Zaraz też doczytałam, że blokuje się tylko nici naturalne (len, bawełna, wełna), że akrylu czy poliestru nie ma po co, nic to nie daje.
Blokowana na pufie od kanapy (nic innego nie było pod ręką ;)):
I po wyschnięciu, bez prasowania, bez krochmalenia:
Więc jeśliby ktoś myślał tak, jak ja jeszcze kilka dni temu, to proszę, oto dowód, że przynajmniej nici poliestrowe (akrylu nie sprawdzałam) blokowaniu się poddają :)
Serwetka (cieniowanie nićmi maszynowymi) zaraz po zrobieniu:
Blokowana na pufie od kanapy (nic innego nie było pod ręką ;)):
I po wyschnięciu, bez prasowania, bez krochmalenia:
czwartek, 24 maja 2012
Ryjek
Kolej na Ryjka:
Ogonek na druciku, więc za podpórkę w razie czego służyć może. Ciut mi chyba za duży wyszedł, bo przeca miał to być Mały Zwierzaczek, a chyba jednak aż tak mały nie jest ;)
Ogonek na druciku, więc za podpórkę w razie czego służyć może. Ciut mi chyba za duży wyszedł, bo przeca miał to być Mały Zwierzaczek, a chyba jednak aż tak mały nie jest ;)
czwartek, 10 maja 2012
Rudy
Abażur mi się zamarzył. Prosty, typu nakładka na już istniejący, coby nie trzeba było kształtować i stelaża machać. I oto proszę, rudzielec taki:
A tak się świeci:
Niestety nie stwierdzono, coby robił takie fajne wzorki na ścianach :/
Niestety nie stwierdzono, coby robił takie fajne wzorki na ścianach :/
Subskrybuj:
Posty (Atom)